W końcu mogłem się zabrać za budowę nowych uli. Po posprzątaniu warsztatu, i doprowadzeniu go do jako, takiej użyteczności uruchomiłem maszyny. Nie ukrywam że miałem troszkę przygód z nimi, typu laser w ukośnicy trzeba było ustawiać, w grubościówce zepsuł się posuw itp. Udało mi się do tej pory na razie zrobić komplet nadstawek do uli. No ale powolutku wszystko idzie do przodu, lecz nie mogę powiedzieć że troszkę opornie. Ale staram się codziennie coś zrobić.
Korpusy kleję standardowo klejem D4, jak poprzednie korpusy, wkręty zastosowałem 7cm. Tylko jakbyście robili również swoje ule to polecam nawiercić przed wkręceniem. Ja nawiercam wiertłem 3mm i nie mam problemu z rozrywaniem desek, tak jak to miałem w poprzednich ulach. Wracając jeszcze do wkrętów, to kupiłem zwykłe czarne wkręty do płyt kartonowo-gipsowych i drewna, a nie jakieś magiczne srebrne, złote czy coś.
Jednej rzeczy nie zrobiłem. Nie zacinałem desek na łączeniach, mam nadzieję że wkręty mnie nie zawiodą i deski po czasie się nie wypaczą... Pewnie ktoś się zastanawia czemu buduję nowe ule, pewnie będę powiększał pasiekę. Odpowiem tak: Będę powiększał pasiekę ale nieznacznie. (o ile mi desek nie braknie), a stare ule wyrzucę w piec, lub je na coś przerobie może na odkładowe, zobaczymy. Moje stare ule które mają z 4-5 lat muszę wyrzucić, bo mają zły wymiar i z tego względu że miałem słabą piłę to je jeszcze gorzej zniszczyłem niż poprawiłem. Pszczoły budowały dziką zabudowę, miód lał się z każdej strony, powodowało to rabunki, pełno bałaganu, jak i nie miałem komfortu pracy na tych ulach. Plus do tego w nowych ulach będę osiatkowane dennice i dodatkowe wloty w korpusach.
Główny wlotek będzie pod kątem 60°, jeśli uda mi się to zamontować jakoś. Z dennicami miałem małe problemy, chodzi o sam otwór którym będą pszczoły wychodziły z ula, bo jeszcze nie dorobiłem się frezarki górnowrzecionowej, ani czopiarki. I wycinałem otwór wyrzynarką, która była pożyczona od sąsiada, ale nie wiem jak on nią robił bo brzeszczot był pod jakimś dziwnym kątem, zamiast na wprost. I pierwszy otwór wyszedł dość kosmato. Jeszcze zastanawiałem się czy robić siatkę pod kątem, tak jak to robił Aron u siebie, ale stwierdziłem że nie ma sensu takiego zastosowania. Najgorszym etapem prac jak dotąd to przygotowanie materiału na ule, czyli ucięcie, oheblowanie krawędzi, puszczenie na grubościówce, a później jeszcze zafrezowanie. Z nadstawkami to była przyjemność bo uciąłem deski na wymiar i mogłem od razu składać, a tutaj muszę łączyć po dwie deski na ścianę korpusu, i potrzeba masę desek. Samo składanie korpusu jeśli się ma zrobione prawidło to przyjemność , potem docinam korpus na pile i mam jeden element ula. Aha, zapomniałem wam jeszcze napisać, że w starych ulach wymiar był troszkę za mały i do niektórych korpusów 12 ramek się nie mieściło, zostawała wtedy niezła luka i miałem często dodatkowe plastry które pszczoły same sobie wybudowały. No i tak, to się u mnie dzieje może coś z tego mi wyjdzie, na razie z nadstawek jest zadowolony, zobaczymy jak później pójdzie, teraz mam przed sobą największy nawał prac. Jak już ukończę korpusy gniazdowe, reszta to już formalności. Macie tutaj jeszcze taki krótki filmik który wrzuciłem w czasie pracy nad ulami: https://www.youtube.com/watch?v=HTPyQ7MPCxM&t=72s
Blog o pasji, hobby, pracy związanej z pszczołami. W tym miejscu znajdziesz zbiór informacji, porad na temat pszczelarstwa. Jak również moje spostrzeżenia, i wrażenia powiązane z pracą w pasiece.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ul Jednościenny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ul Jednościenny. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 stycznia 2019
Praca
Etykiety:
2019,
Bee,
Beekeeping,
Błędy,
Budowa,
Korpusowe,
Korpusy,
Lokalna pasieka,
Majsterkowicz,
Nowe ule,
Pasieka,
Praca,
Pszczoły,
Ramka Wielkopolska,
Stolarstwo,
Ul Jednościenny,
Ul Wielkopolski,
Warsztat,
Zima
sobota, 22 kwietnia 2017
Wady, zalety ula jednościennego
Ule jednościenne. Jedni je uwielbiają, drudzy nienawidzą i twierdzą że męczy się w nich pszczoły. Ule te stały się dopiero popularne w ostatnim czasie, gdy zaczęły się pojawiać w internecie. Dodatkowo żeby było ciekawiej stosuje się w nich dennice osiatkowane. Stara tradycja pszczelarska mówi o ulach ciepłych, by pszczoły mogły dojść do jak największej siły.
Plusy:
+ łatwość wykonania
+ mała waga
+ łatwiejsze wyhamowanie matek w czerwieniu na jesień
+ stosunkowo niska cena
+ prosta konstrukcja
Minusy:
- "trudniejszy ul dla młodych pszczelarzy"
- większe zużycie pokarmu
- możliwość przewrócenia ula przez silny wiatr, zwierzęta
- zimowane silnych rodzin
- potrzeba ocieplenia ula od góry wiosną
Jak widzicie ul jednościenny ma tyle samo zalet co i wad. Ale zapewne znajdą się jeszcze jakieś o których nie wspomniałem, więc jeśli o czymś tutaj zapomniałem wspomnieć to proszę zostawcie w komentarzu swoją opinię. Sam posiadam ule i tylko na takich będę rozbudowywał swoją pasiekę. Wiem że z takim ule trzeba troszkę umieć się obchodzić ale się tego nie boję, i zachęcam innych by spróbowali. W warunkach z ostrzejszym klimatem, trzeba brać poprawkę na zapas. Lecz jak ktoś mówił, że pszczoły przeżyją wszędzie, tylko by miały zapas pokarmu. Co prawda jest troszkę kombinacji wiosną by rodzinę rozkręcić, ale bez pracy nie ma kołaczy. Więc i w ulu ocieplonym trzeba wiosną troszkę pokombinować by pszczoły odpowiednio się zebrały.
Plusy:
+ łatwość wykonania
+ mała waga
+ łatwiejsze wyhamowanie matek w czerwieniu na jesień
+ stosunkowo niska cena
+ prosta konstrukcja
Minusy:
- "trudniejszy ul dla młodych pszczelarzy"
- większe zużycie pokarmu
- możliwość przewrócenia ula przez silny wiatr, zwierzęta
- zimowane silnych rodzin
- potrzeba ocieplenia ula od góry wiosną
Jak widzicie ul jednościenny ma tyle samo zalet co i wad. Ale zapewne znajdą się jeszcze jakieś o których nie wspomniałem, więc jeśli o czymś tutaj zapomniałem wspomnieć to proszę zostawcie w komentarzu swoją opinię. Sam posiadam ule i tylko na takich będę rozbudowywał swoją pasiekę. Wiem że z takim ule trzeba troszkę umieć się obchodzić ale się tego nie boję, i zachęcam innych by spróbowali. W warunkach z ostrzejszym klimatem, trzeba brać poprawkę na zapas. Lecz jak ktoś mówił, że pszczoły przeżyją wszędzie, tylko by miały zapas pokarmu. Co prawda jest troszkę kombinacji wiosną by rodzinę rozkręcić, ale bez pracy nie ma kołaczy. Więc i w ulu ocieplonym trzeba wiosną troszkę pokombinować by pszczoły odpowiednio się zebrały.
Etykiety:
Apiary,
Beekeeping,
Bees,
Budowa,
Klimat,
Minusy,
Opinia,
Plusy,
Podsumowanie,
Pszczoły miodne,
Rozwój rodzin pszczelich,
Siła Rodzin Pszczelich,
Temperatura,
Ul,
Ul Jednościenny,
Wiosna,
Zakarmianie,
Zimowanie
sobota, 18 czerwca 2016
Małe udogodnienie w moich dennicach
Jak zauważyliście przybyło mi uli, pasieka się rozrasta. Gdy robiłem nowe ule, postanowiłem że chcę sobie uprościć pracę związaną z osypem, jak i leczeniem pszczół. Do wszystkich nowych uli zrobiłem "drzwiczki" w dennicach dzięki którym będę mógł włożyć tam kawałek kartonu, czy blachy offsetowej.
Myślę że jeśli ktoś robi dennice pełne, to warto mieć takie małe udogodnienie, bo skrócimy sobie czas na obsługę ula jak i możliwość czyszczenia go, bez udziału drugiej osoby. Całość jest zamykana na haczyki druciane. Zapomniałem o rączce dzięki której ją można otworzyć, ale wkręcę po jednym wkręcie pośrodku i będzie ok.
Myślę że jeśli ktoś robi dennice pełne, to warto mieć takie małe udogodnienie, bo skrócimy sobie czas na obsługę ula jak i możliwość czyszczenia go, bez udziału drugiej osoby. Całość jest zamykana na haczyki druciane. Zapomniałem o rączce dzięki której ją można otworzyć, ale wkręcę po jednym wkręcie pośrodku i będzie ok.
Etykiety:
Amator,
Apiwarol,
Budowa,
Czyszczenie,
Dennice,
Dennice Pełne,
Leczenie,
Osyp,
Otwarcie,
Otwierane,
Pasieka,
Pielęgnacja,
Początki,
Pszczoły,
Tabletki,
Ul Jednościenny,
Ul Wielkopolski,
Warroza,
Zawiasy,
Zimowla
czwartek, 3 marca 2016
Osyp w moim ulu jednościennym
Tydzień temu w sobotę postanowiłem wyczyścić dennicę w moim ulu jednościennym, wraz z moją dziewczyną która mi chętnie pomaga przy pszczołach. Temperatura w sobotę była ok. 6 st. więc szału nie było, ale co było dla mnie ważne to, to że nie było mocnego wiatru. Dźwignąłem szybko korpus z pszczołami, a Paulina wyczyściła dennicę z osypu robiąc przy okazji kilka zdjęć.
Co ciekawe to gdy przeszukiwaliśmy osyp w poszukiwaniu matki wśród nich, moja dziewczyna znalazła larwę. Matki wśród osypu nie znaleźliśmy. To może sugerować że królowa zaczęła czerwić w styczniu/lutym gdy było ciepło, potem ścisnął mróz i larwa jakiś sposobem padła. Była tylko jedna co dziwne. Warrozy nie widziałem dopiero na zdjęciu zobaczyłem padniętą warrozę u góry ją macie.
Na oko z tego co widziałem, i widać na zdjęciu była dobra szklanka pszczół. Myślę że nie jest źle. Zobaczymy w tym miesiącu, na razie marzec przywitał mnie zimowo. Mam nadzieję że już będzie się ocieplać i będę mógł zobaczyć najpiękniejszą rzecz w pasiece, czyli oblot młodej pszczoły.
Pozdrowienia od Pauli, i jeśli ktoś z was ma szynszyle to zapraszam na jej blog: http://szynszylemoimhobby.blogspot.com/
Co ciekawe to gdy przeszukiwaliśmy osyp w poszukiwaniu matki wśród nich, moja dziewczyna znalazła larwę. Matki wśród osypu nie znaleźliśmy. To może sugerować że królowa zaczęła czerwić w styczniu/lutym gdy było ciepło, potem ścisnął mróz i larwa jakiś sposobem padła. Była tylko jedna co dziwne. Warrozy nie widziałem dopiero na zdjęciu zobaczyłem padniętą warrozę u góry ją macie.
Na oko z tego co widziałem, i widać na zdjęciu była dobra szklanka pszczół. Myślę że nie jest źle. Zobaczymy w tym miesiącu, na razie marzec przywitał mnie zimowo. Mam nadzieję że już będzie się ocieplać i będę mógł zobaczyć najpiękniejszą rzecz w pasiece, czyli oblot młodej pszczoły.
Pozdrowienia od Pauli, i jeśli ktoś z was ma szynszyle to zapraszam na jej blog: http://szynszylemoimhobby.blogspot.com/
Etykiety:
Amator,
Beekeeping,
Bees,
Czyszczenie,
Kłąb Pszczeli,
Korpusowe,
Larwa Pszczela,
Osyp,
Pogoda,
Przedwiośnie,
Stan Pasieki,
Temperatura,
Ul Jednościenny,
Ul Wielkopolski,
Warroza,
Wiosna,
Zima,
Zimowanie
Subskrybuj:
Posty (Atom)











