Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Linie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Linie. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lipca 2017

Pasieka Lato 2017

Już dość długi czas nic nie pisałem o mojej pasiece, więc chyba pora i czas najwyższy podzielić się z wami wieściami.


Jeśli mam być szczery to na ten sezon, mogę powiedzieć że wykonałem większość zadań które sobie wyznaczyłem. Najważniejszą sprawą, było odbudowanie mojej pasieki do stanu jaki miała rok temu. I to mi się udało, nawet bym powiedział z małą nawiązką, bo mam obecnie całe 7 pni. W moich szeregach znów stanęła Alpejka, która mnie oczarowała rok temu. Miałem wtedy jedną rodzynkę, i niestety spadła, wraz z jedną Eriką. Teraz kupiłem 3 Alpejki, ze sprawdzonej hodowli i wszystkie trzy matki, odkłady przyjęły. Obecnie trzymam je na 6 ramkach. Jak dociągną mi na zimę do 7, to będę bardzo zadowolony. W tym roku chcę zakarmić pszczoły tradycyjnie, czyli zwykły syrop cukrowy, z dodatkiem kwasku cytrynowego. Będę miał porównanie czy spadek 2 rodzin było dziełem przypadku, moich błędów, czy też wina nieodpowiedniego pokarmu. Jeśli już jestem przy zimowli, to moje pszczoły wyszły z niej strasznie poranione, i z wiosny wziąłem tylko właściwie z jednej rodziny miód. Ta jedna rodzina była najsilniejsza z moich czterech rodzin które się ostały w mojej pasiece. I co ciekawe to były pszczoły prowadzone w ulu warszawskim.


Drugim założeniem było przesiedlenie rodzin ze starych i już wysłużonych warszawiaków. A w szczególności jednego, i to się udało w 50%. Przesiedliłem nie dawno rodzinę z mojego pierwszego ula warszawskiego, otrzymanego od kuzyna do remontu. Razem wrzuciliśmy pszczoły do nowego wielkopolskiego. Tylko przy jednym ALE. W tym ulu skasowałem matkę która była do wymiany, ponieważ z całej wiosny wybrałem z nich AŻ, 4 ramki gniazdowe. Mimo tego że pszczół było oporowo. Więc bez skrupułów utrzasnąłem matce łebek, i usiłowałem poddać matkę. Na pierwszy ogień poszła Niemka. Niestety przeoczyłem jedną ramkę z matecznikami, i wiecie co się stało później... Po kilku dniach kupiłem matkę Sklenar. Co ciekawe mój kuzyn mówił że stare pszczoły nie przyjmą młodej matki jeszcze nie unasiennionej. Lecz jak to Ja, wrzuciłem matkę do ula i poczekałem kilka dni. Po kilku dniach zajrzałem do tego ula. Matki nie ma. Wtedy już się załamałem.  Myślę trzeba kupić unasiennioną. Ale się jakoś powstrzymałem. Po jakimś czasie wpadłem na świetny pomysł, by przerzucić pszczoły na korpusy gdy nie ma czerwiu, a sezon w pełni i jest jako, taki pożytek. Poprosiłem kuzyna o pomoc przy przeniesieniu ula oraz pszczół. I gdy wyjmowałem ramki z ula, podając mojemu kuzynowi moim oczom ukazała się matka z żółtym opalitkiem. Oby dwaj nie mogliśmy uwierzyć że pszczoły przyjęły młodą matkę jeszcze nieunasiennioną. Gdy obejrzeliśmy ramkę okazało się że są jajeczka. Więc bardzo możliwe że gdy przeglądałem ul, po uwolnieniu matki ona poleciała na lot godowy. Miałem podwójny sukces, i przesiedliłem pszczoły na inną ramkę do nowego ula, i mam młodą matkę która mi się unasienniła. Ramki które miałem z miodem wystawiłem przed ule i są już wyczyszczone. A ramki z zapasem zimowym co mi został wkładam odkładom i tej rodzinie na powałkę. Niestety musiałem je wrzucić na czystą praktycznie węzę bo nie mam suszu na wielkopolskie. Jedynie pomogłem im tym, że z jednego ula dorzuciłem połowicznie odrobioną nadstawkę.


Ten ul niestety pójdzie na zasłużony odpoczynek w piecu. Gdy przenosiliśmy ul, ujrzeliśmy dodatkową niespodziankę. Wiedziałem że z ula już się wysypuje sieczka, ale na dodatek zagnieździły się tam mrówki. Więc dobrze zrobiłem że się go pozbyłem. Został mi jeszcze jeden z którego wczoraj usunąłem matkę. Tam wrzucę matkę Niemkę, która mi się unasienniła w moim uliku weselnym. Zobaczymy czy ją przyjmą... Ten ul chyba przerzucę na jesień, na korpus z suszem który mi zostanie po Erikach, i zakarmię je gęstym syropem. Jeśli wszystko się powiedzie, ujednolicę rodzaj ramki w mojej pasiece, co mi zmniejszy koszty, i nakład pracy związanej z pszczołami...

A na koniec dzieło mojej dziewczyny, która narysowała dla mnie takie coś: :)


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Organizacja pasieki - Notatki

Każdy pszczelarz powinien zminimalizować ilość przeglądów swoich rodzin, bo jak się to mówi: Przegląd dezorganizuje pracę rodziny pszczelej nawet na kilka dni.... Dlatego też pszczelarze prowadzą notatki w zeszytach, czy na kartach ulowych datę przeglądu, stan itp.


Jak widzicie na powyższym obrazku, Ja prowadzę notatki na zwykłej kartce z zeszytu. Każdy ul ma swoją kartkę, z zapiskami o stanie rodziny, daty podawania syropu, matek itd. Takie uproszczenie pracy pozwoli na dokładną kontrolę przeglądów, i bezpieczeństwo osób postronnych. Bo jak wiemy, że im częściej rodzina jest przeglądana, tym bardziej złośliwa się staje. I nic w tym dziwnego, bo gdybyście mieli u siebie codziennie gości, po czasie zaczynałoby was wkurzać że non stop ktoś wchodzi do waszego domu, i nie macie chwili spokoju. W tej chwili kończy nam się sezon, rodziny zbierają siły do zimowli, dlatego nie ma sensu przeglądać rodzin tak często, jak to się zwykło w maju. Gdzie rodziny trzeba kontrolować, inaczej dojdzie do rójki...


Poza notatkami w zeszycie, czy na kartce bardzo przydają się płaskie daszki z blachy offsetowej gdzie można zapisać markerem linie pszczół, z którego roku jest matka, oraz z jakiego pokolenia ona pochodzi. Dodatkowo pozwala nam to porównać, jaka linia pszczół zachowuje cechy typowe dla linii, oraz do jakiego pokolenia. Myślę że to mniej więcej pomoże młodym pszczelarzom w organizacji pracy w pasiece. Ja pokazuję wam jak to u mnie działa, ale każdy może sobie znaleźć swoją metodę jaka mu pasuje. Mam nadzieję że będzie to pomocne.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Kolory oznaczania matek pszczelich

Jak większości pszczelarzy wiadomo matki pszczele na każdy rok są oznaczane innymi kolorami, są to: niebieski, biały, zielony, żółty i czerwony. Początkujący na pewno będą się pytali po co te kolory. Kolory są po to by pszczelarz wiedział z jakiego roku ma matkę pszczelą w danej rodzinie, jaki ma ewentualnie numer. Pomaga to w rozpoznawaniu czy nie mamy matki starej, o słabej już wydajności w czerwieniu. Zaleca się wymieniać matki co 2 lata, ponieważ tak młode matki mają najlepszą wydajność w czerwieniu. Matki zakupujemy w pasiekach hodowlanych, a tu wybór jest ogromny, pisałem już kiedyś o tym. Cena matki unasiennionej naturalnie to koszt ok. 50 - 70 zł. Widziałem ceny nawet 100 zł. Co hodowca to inne ceny. Matki nieunasiennione są sporo tańsze 20-30 zł. Tylko takie matki muszą się jeszcze u nas unasiennić. Myślę że jeśli ktoś jest w związkach pszczelarskich to warto skorzystać z refundacji, wtedy matka unasienniona kosztuje nas tyle co nieunasienniona. Wracając do opalitek, to czasami może zdarzyć się tak, że matka po zimowli może stracić opalitek. Ja mam to tak rozwiązane że zapisuję markerem na daszku ula z którego mam roku matkę i jakiej rasy. Pomaga mi to w wymianie matek, jak i kontroli agresywności pasieki, pokoleń matek córek po matce od hodowcy, porównywania ich wydajności, jak i samej wiedzy co mam konkretnie w pasiece.

Poniżej zamieszczam kolory obowiązujące na dany rok:
 
Kolor biały - ostatnia cyfra roku 1 i 6

Kolor żółty - ostatnia cyfra roku 2 i 7

Kolor czerwony - ostatnia cyfra roku 3 i 8

Kolor zielony - ostatnia cyfra roku 4 i 9

Kolor niebieski - ostatnia cyfra roku 0 i 5

sobota, 4 lipca 2015

Nowa matka

Jakiś czas temu dostałem matkę Cj10, którą poddałem do rodziny która nie miała matki. Pisałem o tym ostatnio na blogu. Na początku nie mając doświadczenia dałem matkę w klateczce na górne beleczki. Pszczoły nie były wrogo nastawione do matki, wchodziły na klateczkę i języczkami zlizywały feromony matki. Dzień trzymałem ją w klateczce zastanawiając się jak ją podłożyć... W końcu postanowiłem że podłożę ją pod kołpak i to była dobra decyzja. Pożyczyłem od kuzyna kołpak i włożyłem matkę z 3 pszczołami towarzyszącymi. Uznałem że to najlepsza metoda, bo nie mogłem być potem na pasiece. Po kilku dniach wróciłem do domu i pierwsze co zerknąłem do ula z matką. Co się okazało, to że było tam pełno pszczół pod nim. Pszczoły wygryzły dziurę w kołpaku i dostały się do matki. Byłem pewien że ją skasowały. Gdy wyjąłem kołpak zobaczyłem matkę, wraz ze świtą pszczół które się nią opiekowały. Matka przyjęta. Czyli mogłem wtedy zamieścić wpis jakie mam linie w pasiece.

Co do matki linii S, to najpierw musiałem sprawdzić wiarygodność tego. I okazało się że to córka matki, którą kuzyn kupił przez związek z Kocierzowy. Linia ta na razie sprawia pozytywne wrażenie, zobaczymy na wiosnę. Widzę jak dotąd że mają sporą tendencję do gromadzenia pyłku i lubią gdy jest ich dużo. Pszczoły łagodne. Teraz czekam na Erikę oraz Willy, o ile z nią zdążę...

Moja dziewczyna która przezwycięża swój strach :D



czwartek, 14 maja 2015

Pszczół przybywa, a pszczelarzowi żądeł

Kilka dni temu przywiozłem następny odkład od mojego kuzyna, i zasiedliłem wolny warszawiak który czekał od zeszłego roku na lokatorki. Odkład jest bezmateczny, ponieważ jakiś czas temu zamówiłem od Pana Tomka Miodka matkę nieunasiennioną - krainkę Celle. Nie wiem jaka to pszczoła, bo nigdy nie miałem styczności z taką rasą. Ale sądząc po opiniach pszczelarzy, jak i samego Tomka są to pszczoły plenne i dosyć miodne. Czysta Cellka to nie będzie, ale może w połączeniu z tutejszymi pszczołami wyjdzie mi całkiem ciekawa rodzina. Co do pszczół od mojego kuzyna to tym razem z tymi pszczołami pracuje się o niebo lepiej niż z odkładem z zeszłego roku. Pszczoły są łagodniejsze, nie rozlatane jak moje. Rzadko żądlą. Choć moje zdążyły mi wbić 3 żądła w paluchy, przy przeglądzie. Skasowałem mateczniki w niej, oraz osłabiłem przez zabranie ramki z czerwiem do rodzinki która przyjechała nie dawno. Mam nadzieje że Pan Tomek się pospieszy, bo nie chciałbym mieć trutówki w ulu. Odkład siedzi na jakiś 4 ramkach. 2 to ramki z zapasem z tej zimy, jedna ramka pełna czerwia z odrobiną miodu, oraz ostatnia ramka z węzą. Po moich oględzinach, mimo że rodzinka słaba dziarsko grzeje czerw i nie pozwala na spadki temperatury w gnieździe. Chciałbym mieć już tą mateczkę, bo nie wiem ile mogę zwlekać. Rodzina z tamtego roku jest teraz na pełnym ulu - 17 ramkach warszawskich zwykłych + nadstawka którą odciągają. Niepokoi mnie to troszkę, bo rzepak w pełni kwitnięcia a miód zamiast w nadstawce to w gnieździe. ramki od szyby zawalone w miodzie. Przynajmniej coś jest. Na pożytek letni raczej nie będę liczył, bo chcę z nich zrobić zsypańca do moich wielkopolskich. Co będzie, to będzie...

niedziela, 13 lipca 2014

Rasy pszczół - czyli zawrót głowy każdego pszczelarza

Gdy przeglądam rodzaje pszczół i ich linie, to po prostu czasem głowa boli o nadmiaru. Każdy pszczelarz ma swoje faworytki na dane tereny. Ja osobiście mam tak, że jak już zdecyduje się na daną rasę pszczoły to pojawia się po jakimś czasie inna która wydaje się lepsza od tej już "ostatecznej". W tym poście podam Ci link do ras pszczół, ich specyfikacji itd. Można sobie to ściągnąć w PDF i wydrukować. Sam chyba właśnie to zrobię, bo nie lubię za bardzo czytać z ekranu laptopa. Ja zastanawiałem się między "Eriką", "TB", "Celle" oraz "CJ10". Wszystkie te linie, to są krainki.


Ja mam u siebie głównie lasy i pola uprawne, ugory. Zastanawiałem się ostatnimi czasy nawet na jakąś kaukazką, ale gdzieś nie jestem do nich przekonany. Chciałbym się zajmować na poważnie pszczołami, tylko moim głównym zmartwieniem jest zachowanie jednej linii. Co może być trudne, bo w okolicy jest kilku pszczelarzy, jeden ma 60 pni. Więc konkurencja jest spora. Oprócz przydomowego pola, to mam jeszcze jedno miejsce oddalone ode mnie o jakieś 5km, jest to las. Zero ludności w promieniu kilometra. Chciałbym wyrabiać również świece, dlatego chyba zostanę przy wyborze CJ10, która ma podobno tendencje do produkcji wosku. Tylko boję się o jej podstawowe przeznaczenie, czyli miodność na moje tereny. Większość na łąkach to biała koniczyna, zdarza się też czerwona, są lipy z tego co widziałem. Tak jechałem wczoraj rowerem koło lasów, które od mojego domu są oddalone o 1km i się zastanawiam czy jeszcze mógłbym liczyć na spadź... No cóż, czas pokaże. Chęci mam, ale zobaczymy czy znajdę na to fundusze. Jak wiadomo, najgorszy jest początek. Jeśli nie znajdzie się odpowiednia ilość kupujących w moim regionie, to zostają mi skupy. Ale ta opcja nie bardzo mi odpowiada.

Spis Ras Pszczół: http://kazimierzaw.pszczelarze.pl/poradnik/CHARAKTERYSTYKA_RASY.pdf