Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miodek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miodek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 listopada 2015

Ziemniaczane kluseczki z makiem, miodem i bakaliami

Składniki:
  • Cukier wanilinowy (1 opakowanie)
  • ziemniaki (2 kg)
  • mak (2 szklanki)
  • miód (do smaku)
  • rodzynki (100 g)
  • suszone morele (100 g)
  • suszone śliwki (50 g)
  • orzechy laskowe (10 g)
  • mleko (2 L) 

Przygotowanie:
  1. Ziemniaki obierz i zetrzyj na tarce jak na placki ziemniaczane. Przełóż na gazę i wyciśnij z nich całą wodę.
  2. Z powstałej masy uformuj małe kuleczki, które następnie ugotuj. Jeżeli kulki będą się rozpadały podczas gotowania, możesz je obtoczyć w mące ziemniaczanej przed gotowaniem.
  3. Ugotowane kluseczki odstaw na bok.
  4. Mak przepłucz, zalej 1 litrem wrzącego mleka, gotuj 30 minut na wolnym ogniu, mieszając od czasu do czasu. Pozostaw do wystudzenia.
  5. Odsącz mak i zmiel trzykrotnie w maszynce do mielenia o drobnych oczkach. Możesz również skorzystać z gotowej masy makowej.
  6. Do tak przygotowanego maku dodaj suszone owoce i lekko posiekane orzechy.
  7. Zalej całość mlekiem, aby uzyskać konsystencję dużo rzadszą niż w przypadku kutii, a następnie dodaj wcześniej przygotowane kluski.
  8. Całość zagotuj, jeżeli będzie zbyt gęste dolej mleka. Dopraw do smaku cukrem wanilinowym i miodem.
Źródło:  https://www.winiary.pl/przepis.aspx/137821/ziemniaczane-kluseczki-z-makiem-miodem-i-bakaliami

sobota, 30 maja 2015

Co tam u mnie

Trochę się działo u mnie w życiu jak i pszczelarskim, tak i prywatnym. Zacznę może od tego że doszły mi dwie rodzimy pszczele. Jedną zasiedliłem w ulu warszawskim zwykłym, który kupiłem od dziadka mojego kolegi i stał całą zimę pusty. A w drugim już mojej produkcji ulu wielkopolskim wrzuciłem rójkę, otrzymaną od mojego kuzyna który mnie uczy tego fachu.


No więc na chwilę obecną mam 3 rodziny pszczele które muszę zazimować. A dojdzie jeszcze jedna ponieważ czekam na matkę CJ10. Jeżeli się sprawdzi ta pszczoła możliwe że będę starał się ją propagować tutaj i w przyszłości zajmę się hodowlą tychże matek. W ulu mojej pierwszej rodziny, powiem jedno... Jest MASAKRA!!! Pszczoły wcale nie trzymają się plastrów, niemożliwe jest odebranie miodu bez rękawic (zwykle pracowałem bez). Gdy wyjmuję ramkę pszczoły wypryskują na mnie jak szalone. Przegląd temu dostałem z 15 żądeł, aż mi się ciepło robiło. Musiałem założyć 3 pary rękawiczek ogrodniczych, a i to żądła dostawały się pod skórę. Ponad to, musiałem wiązać sznurkiem nogawki bo dostawały się nawet pod spodnie. Tam też mnie nie oszczędzały i zebrałem 3 żądła przed tym zabiegiem... Jednym moim celem jest teraz wymiana matki w tym ulu na jakąś łagodną, zastanowię się na Willy'm. Poza tym wszystko gra, pszczoły pracują, matki czerwią. Nie jest źle ogółem. Tylko jest jeszcze zastrzeżenie do pszczół z wielkopolskiego, ponieważ matka która się wyroiła, nie wiadomo co to za pszczoły... Ale w życiu nie widziałem tak leniwych pszczół. Odbudowują węze jak im się zachce, miodu praktycznie nie ma. Nie wiadomo o co z nimi chodzi, ale również nie ma wyjścia i trzeba zmienić tam matkę. Lecz z nią będę musiał poczekać, ponieważ na wielkopolskim rójka została wrzucona na 4 ramki węzy. Bo nie miałem tego typu uli wcześniej. Poddałem im ciasto na zachętę i zobaczymy za jakieś 2 tyg. czy uporały się z tym i można będzie coś kombinować by matkę tam zmienić. To chyba tyle... Pasieka się rozwija, mimo moich błędów. Bym zapomniał. Jakiś czas temu kupiłem 2 matki Willy, bo myśleliśmy że nie ma matki w odkładzie który jest w warszawiaku. A tu niespodzianka! Matka jest i czewi. Więc dałem jedną matkę kuzynowi w zamian za to. Wziąłem ulik weselny i wrzuciłem kilka ramek pszczół z ula od 1 mojej rodziny. Poddałem matkę i myślałem że wszystko gra. Pszczoły klateczkę zawoskowały, więc myślałem że jest ok. A tu... Jajeczka. Szukam, szukam, szukam. Patrzę. Przerzuciłem matkę ze starej rodziny która miała iść do kasacji. Nowa Will'ego wyrzucona na pewno. Ojjj nie wyobrażacie sobie ile przekleństw poleciało w tamtej chwili. złapałem ją i wrzuciłem z powrotem skąd przyszła.Teraz w uliku są pszczoły wraz z jajeczkami, ale mateczniki w nich powstałe skasuję. Pociągnę raczej matkę od mojego kuzyna, z tej którą mu dałem i powinno się wszystko tym razem udać. Przynajmniej to nauczką że z pszczołami to jednak nie ma co się spieszyć, To by było na tyle, mam nadzieję że nie zanudziłem. Do następnego razu :)

środa, 20 maja 2015

Przepis na Nugat

Składniki:
5 białek
35 dag cukru
22 dag miodu
1 łyżeczka octu
20 dag łuskanych orzechów laskowych
20 dag łuskanych orzechów włoskich
2 wafle

 Przygotowanie:
Z cukru, 2/3 szklanki wody i octu ugotować syrop, za kroplą spuszczoną z łyżki powinna ciągnąć się nitka syropu. Potem dodać miód i mieszając znowu gotować „do nitki”. Białka należy ubić na sztywno i cały czas ubijając, wlewać do piany cienką strugą bardzo gorący syrop. Następnie ustawić naczynie na garnku z wrzącą wodą i ubijać tak długo, aż masa stanie się gęsta i przestanie się ciągnąć. Bardzo trudno dokładnie określić czas ubijania, ale zwykle ta czynność zajmuje nie mniej niż 45 minut. Orzechy posiekać na grube kawałki i lekko uprażyć na patelni, następnie ostudzić i wymieszać z masą. Nugat wyłożyć na wafel, przykryć drugim waflem i przykryć go drugim waflem. Całość obciążyć deską kuchenną oraz wstawić do lodówki. Spożywać następnego dnia.

czwartek, 14 maja 2015

Pszczół przybywa, a pszczelarzowi żądeł

Kilka dni temu przywiozłem następny odkład od mojego kuzyna, i zasiedliłem wolny warszawiak który czekał od zeszłego roku na lokatorki. Odkład jest bezmateczny, ponieważ jakiś czas temu zamówiłem od Pana Tomka Miodka matkę nieunasiennioną - krainkę Celle. Nie wiem jaka to pszczoła, bo nigdy nie miałem styczności z taką rasą. Ale sądząc po opiniach pszczelarzy, jak i samego Tomka są to pszczoły plenne i dosyć miodne. Czysta Cellka to nie będzie, ale może w połączeniu z tutejszymi pszczołami wyjdzie mi całkiem ciekawa rodzina. Co do pszczół od mojego kuzyna to tym razem z tymi pszczołami pracuje się o niebo lepiej niż z odkładem z zeszłego roku. Pszczoły są łagodniejsze, nie rozlatane jak moje. Rzadko żądlą. Choć moje zdążyły mi wbić 3 żądła w paluchy, przy przeglądzie. Skasowałem mateczniki w niej, oraz osłabiłem przez zabranie ramki z czerwiem do rodzinki która przyjechała nie dawno. Mam nadzieje że Pan Tomek się pospieszy, bo nie chciałbym mieć trutówki w ulu. Odkład siedzi na jakiś 4 ramkach. 2 to ramki z zapasem z tej zimy, jedna ramka pełna czerwia z odrobiną miodu, oraz ostatnia ramka z węzą. Po moich oględzinach, mimo że rodzinka słaba dziarsko grzeje czerw i nie pozwala na spadki temperatury w gnieździe. Chciałbym mieć już tą mateczkę, bo nie wiem ile mogę zwlekać. Rodzina z tamtego roku jest teraz na pełnym ulu - 17 ramkach warszawskich zwykłych + nadstawka którą odciągają. Niepokoi mnie to troszkę, bo rzepak w pełni kwitnięcia a miód zamiast w nadstawce to w gnieździe. ramki od szyby zawalone w miodzie. Przynajmniej coś jest. Na pożytek letni raczej nie będę liczył, bo chcę z nich zrobić zsypańca do moich wielkopolskich. Co będzie, to będzie...

czwartek, 22 stycznia 2015

Sernik z miodem, cynamonem i orzechami

Tak sobie pomyślałem że fajnie by było powiązać troszkę kuchnie do mojego bloga. W końcu większość produktów pszczelich jest związana z przemysłem spożywczym. Więc od czasu, do czasu będę tutaj zamieszczał jakieś przepisy które mają w swoim składzie produkty właśnie pszczele.



Składniki na spód:
  • 140 g ciastek pełnoziarnistych (typu digestive)
  • 50 g roztopionego masła
  • pół łyżeczki cynamonu
Ciastka pokruszyć lub zmielić blenderem. Dodać masło, cynamon, wymieszać. Dno tortownicy o  średnicy 20 - 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia, następnie gotową masą ciasteczkową, wyrównać.

Składniki na masę serową:
  • 500 g twarogu półtłustego, zmielonego dwukrotnie
  • 200 g miodu (można dać pół na pół z golden syropem)
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru (niekoniecznie)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3 jaja
  • posiekane orzechy: do posypania po wierzchu sernika, mogą byc podprażone
Twaróg zmikować, powoli dodawać jaja, po każdym miksując. Wlać miód, zmiksować. Dodać mąkę, cynamon, ewentualnie cukier. Gotową masę (będzie bardzo rzadka) wylać na ciasteczkowy spód. Na górę delikatnie wysypać warstwę posiekanych orzeszków (dowolnych).
Piec około 70 minut w temperaturze 175ºC. Można przykryć folią, jakby zbyt szybko 'łapało' kolor'. Ostudzić, włożyć przynajmniej na 3 godziny do lodówki, lub na całą noc.

Źródło; http://www.mojewypieki.com/

poniedziałek, 17 listopada 2014

Ciekawostki o pszczole miodnej


* Na świecie istnieje około 20 000 gatunków pszczół. Większość z nich nie została jeszcze opisana, a więc liczba ta może być dużo większa.  

* Najmniejsze pszczoły miodne to pszczoły karłowate (wschodnioazjatyckie), mają do 0,2 mm. Największe pszczoły to Megachile Pluto, które rosną do 40 mm.  

* Jedyny w Polsce pomnik pszczoły, powstały w 1987 roku, znajduje się w Kielcach na skwerku przy ulicy Stefana Żeromskiego, niedaleko Kieleckiego Centrum Kultury. Jego autorem jest Stefan Dulny.  

* Już w Starożytnym Egipcie trzymano pszczoły miodne w glinianych rurach jako "zwierzęta domowe".   

* Pszczoły miodne żyją w rojach. W jednym roju żyje około dwudziestu tysięcy pszczół choć zdarza się, że nawet do stu tysięcy. Jest wśród nich jedna królowa, setki trutni i tysiące robotnic.   

* Pszczoła jest jedynym zwierzęciem nazwanym rodzajowo, które występuje w Kodeksie Cywilnym (art. 182 § 1).   

* W Jurze Szwabskiej znaleziono skamieniałe pszczoły miodne, których wiek szacuje się na 6 mln lat.   

* Robotnice to samice, ale nie rozmnażają się. Królowa zapewnia potomstwo. Trutnie, to osobniki płci męskiej, nie posiadają żądeł.

* Pomnik pszczoły miodnej stoi w mieści Ufa w Rosji.    


* Pszczoły porozumiewają się za pomocą tańców i wydawania dźwięków.    

* W Starożytności oraz Średniowieczu miód stosowano jako substancję słodzącą.    

* Taniec pszczół jest zależny od kąta padania światła słonecznego.    

* Już Inkowie znali antybiotyczne właściwości propolisu.   

* Podczas lotu pszczoła wykonuje 350-435 ruchów skrzydłami na sekundę, czyli 11 400 razy na minutę.    

* Rój pszczeli składa się od 10 do ponad 70 tyś. pszczół.   

 * Przeciętny zasięg lotu pszczół wynosi 3 km, a maksymalny może wynieść 10 km i więcej.  

* Pracująca pszczoła (robotnica) żyje ok. 40 dni latem, i 6 miesięcy zimą. Natomiast królowa (matka pszczela) żyje do 6 lat.   

*   Pszczoły muszą odwiedzić około 4 milionów kwiatów, aby zebrać nektar na 1 kg miodu.   


* Pszczoła po użądleniu umiera.   

* Podczas jednego "kursu" po nektar pszczoła odwiedza 50-100 kwiatów.    

* Pszczoła potrafi lecieć z prędkością 25 km/h.   

*  Pszczoły zbieraczki pobierają nektar z kwiatów, dodają pierwsze enzymy i przynoszą do ula. W ulu przekazują nektar pszczołom ulowym, które wzbogacają świeży nakrop w aminokwasy, kwasy organiczne, dalsze enzymy rozkładające wielocukry na cukry proste i roznoszą nektar po wielu komórkach celem jego zagęszczenia. W miarę gęstnienia, miód przenoszony jest do następnych wyżej położonych komórek, jednocześnie dalej wzbogacany w związki organiczne. Dojrzały gęsty miód jest zasklepiany, komórki plastra zamykane są cienką warstwą wosku.    

* Podczas lotu pszczoła zużywa w ciągu każdej minuty ponad 0.3 mg pokarmu.   

* Pszczoła to jedyny owad, którego wytwarzaną dla siebie żywność jada człowiek.    

* Pszczoły do nawigacji używają słońca jako kompasu.   

* Pszczoły mogą przenosić w wolu miodowym nektar z przeszło 1000 kwiatów.    

*  Miód to: 80% naturalnych cukrów, 18% wody, 2% składników mineralnych, witamin, protein i pyłku.   

* Do zapłodnienia królowej (matki) potrzebne jest od 8 do 15 trutni.   


* O tym jak wielką rolę spełniają pszczoły przy zapylaniu roślin może świadczyć fakt, że na zebranie 1 kg miodu odwiedzają prawie 8 500 000 kwiatów akacji, 4 200 000 kwiatów eksparcety lub 20 milionów kwiatów koniczyny. 

* Królowa pszczela potrafi znieść ok. 2000 jajeczek dziennie.    

* W wielu krajach utrzymuje się pasieki wyłącznie w celu zapewnienia odpowiedniego zapylenia upraw. Miód jest bardzo cennym, ale dodatkowych „owocem” pracy pszczół.    

* Wszystkie larwy pszczół w pierwszych 2-3 dniach swego życia są karmione mleczkiem pszczelim, lecz tylko pszczoły matki otrzymują ten pokarm przez całe życie.    

* Niezwykle ważną rolę odgrywają pszczoły w leśnictwie. Ich praca służy zwiększeniu ilości zdrowych i płodnych nasion potrzebnych do odnowienia lasu, pożywienia dla ptactwa, jak i do zwiększenia urodzaju owoców leśnych (poziomek, borówek, czarnych jagód, jeżyn, malin).    

* Pszczela królowa jest ponad dwukrotnie cięższa niż pozostałe pszczoły płci żeńskiej i kiedy jest w pełni rozwinięta nie może już latać.    

Obecnie, w okresie coraz silniejszego rozwoju techniki, pszczoły w atmosferze są najczulszym wskaźnikiem stopnia środowiska naturalnego (podobnie jak raki w wodzie).    

* Zawartość cukru w nektarze waha się od 5% do 70%, zależnie od gatunku rośliny.    

 * Pszczoła robotnica może wyprodukować w swoim życiu miód w ilości 1/12 łyżeczki od herbaty.    


* Roczna światowa produkcja miodu wynosi od 800 000 do 1 mln ton.    

* Żeby wyprodukować 0,3 kg miodu, pszczoły muszą przelecieć 88 500 km i usiąść na 2 mln kwiatów.    

* Miód ma działanie silnie odwadniające.    

* Pszczoły nie rozpoznają koloru czerwonego.    

* Do godziny 14-15 pszczoły przynoszą do uli 80% obnóży zebranych w ciągu całego dnia.    

* Litr miodu waży od 1,38 do 1,45 kg.    

* Ziarna pyłku kwiatowego ze względu na swoją twardą otoczkę są praktycznie niezniszczalne, mogą być przechowywane bez ograniczeń i przetrwać miliony lat.    

* W słoiku 0,9 l mieści się około 1,25 kg miodu.    

* Wosk pszczeli już od przynajmniej 5000 lat jest w różny sposób wykorzystywany przez człowieka.    
  * Na 1 dcm kwadratowym obustronnie mieści się 800 komórek pszczelich.    

* Wosk pszczeli w połączeniu z wyciągami ziołowymi można przerobić na coś w rodzaju smacznej gumy do żucia i stosować w leczeniu jamy ustnej i gardła.    

* Na 1 dcm obustronnie zasklepionego plastra mieści się 0,3 kg miodu.    

* Na jednej ramce może mieścić się aż 6 500 komórek.    

* Do zbudowania 1 kg woszczyzny potrzeba 1,2 mln płytek.    

* Pszczoły budują okrągłe cylindry. Dopiero po ogrzaniu do 40°C wosk zaczyna być płynnym i przybiera najbardziej energetycznie oszczędną formę sześciokąta.    

* Trutnie żyją 4-5 tygodni.    


* Dojrzałość płciowa: matka 6 dni od wygryzienia, truteń 14 dni od wygryzienia.    

* Królowa matka waży 0,17 - 0,2 g, pszczoła waży 0,1 g, a truteń 0, 24 g.    

* Gotowe do unasiennienia królowe są zmuszane przez pszczoły do kilkukrotnych lotów godowych (2-5 km), na wys. 15-30 m są unasienniane przez 8-15 trutni. Po stosunku trutnie natychmiast umierają i spadają na ziemię.    

* Rodzina pszczela składa się w 2/3 z pszczół ulowych (młodych) i w 1/3 z pszczół lotnych.    

* Pszczoła lotna wylatuje 7-15 razy dziennie. Przerwy między lotami wynoszą ok. 5 min. Czas trwania lotu to ok. 25-45 min.    

* Zbieraczki nektaru muszą wykonać aż 20 000 lotów aby zebrać 1 litr słodkiego surowca, z którego powstanie 150 g dojrzałego miodu.    

* Pszczoła podczas lotu zużywa 2 mg cukru/1 km.    

* Żeby napełnić wole miodowe (50-60 mm3) pszczoła odwiedza 15-100 kwiatków.    

* Dla wyprodukowania 1 kg miodu pszczoła musi zebrać ok. 3 kg nektaru (60 000 napełnień wola) i przy średniej długości lotu 800 m musi pokonać trasę 40 000 km. (jedno okrążenie kuli ziemskiej).    

* Są dwa rodzaje tańca pszczelego - jeden dotyczy pożytku znajdującego się w odległości do 100 m, a drugi powyżej tej odległości.    

* Pszczoła poza tzw. kompasem zewnętrznym posiada także wewnętrzny, który pokazuje jak daleko w określonym czasie zawędrowało słońce.    

* Gdy słońce jest za chmurą, za punkt orientacyjny służy kawałek niebieskiego nieba.    

* Pszczoła posiada "zegar czasowy", który mówi jej o jakiej porze dana roślina "mioduje".    

* Robotnica waży 0,1 g, wracająca z nektarem jest cięższa o połowę, a z pyłkiem o 1/3 więcej.    

* Ciężar jednej pszczoły niewypełnionej miodem wynosi około 0,1 g, czyli na 1 kg przypada 10000 pszczół.    

* Rój silny to 3 kilogramy pszczół i więcej, średni to około 2 kg, słaby do 1 kg. W jednym kilogramie mieści się 8 500 pszczół wypełnionych miodem.    

* Jeden ładunek pyłku to efekt odwiedzin ok. 100 kwiatów. 20 ładunków wypełnia jedną komórkę plastra.  


Źródło: 

poniedziałek, 20 października 2014

Małymi krokami, ale do przodu.

Dziś wyniosłem drugi ul warszawski zwykły, pracowałem nad nim tydzień bo wymagał gruntownego remontu... Ale myślę że kilka lat jeszcze mi posłuży :).
Odkupiłem go od dziadka mojego kolegi, ponieważ mu został i go nie używał przez wiele lat, sądząc po stanie w jakim był. Żałuję że nie miałem wtedy dobrego aparatu w komórce, bo porobiłbym zdjęcia w jakim był stanie. Ale narzekać nie było co, bo na chwilę obecną jest lepszy niż ten pierwszy który dostałem od kuzyna. Poniżej przedstawiam zdjęcia moich uli. Jeśli ktoś będzie miał uwagi, jakieś rady to chętnie je przeczytam i wezmę pod uwagę :).

UL NR. 1

UL NR. 2

Na chwilę obecną moja "pasieka" wygląda tak. Tego lata kupiłem deski na nowe ule typu wielkopolskie, takie jak ma Pan Tomek Miodek. Jestem ciekaw czy zdadzą egzamin, jeśli tak to będę robił tylko takie ule, gdyż wychodzą sporo taniej niż warszawiaki. Ten ul który odkupiłem, będzie mi służył jako pomocniczy do 1, ponieważ jak wiadomo z pszczołami nigdy nic nie wiadomo. Coś czuję że czeka mnie pracowita zima... Chyba.

niedziela, 13 lipca 2014

Rasy pszczół - czyli zawrót głowy każdego pszczelarza

Gdy przeglądam rodzaje pszczół i ich linie, to po prostu czasem głowa boli o nadmiaru. Każdy pszczelarz ma swoje faworytki na dane tereny. Ja osobiście mam tak, że jak już zdecyduje się na daną rasę pszczoły to pojawia się po jakimś czasie inna która wydaje się lepsza od tej już "ostatecznej". W tym poście podam Ci link do ras pszczół, ich specyfikacji itd. Można sobie to ściągnąć w PDF i wydrukować. Sam chyba właśnie to zrobię, bo nie lubię za bardzo czytać z ekranu laptopa. Ja zastanawiałem się między "Eriką", "TB", "Celle" oraz "CJ10". Wszystkie te linie, to są krainki.


Ja mam u siebie głównie lasy i pola uprawne, ugory. Zastanawiałem się ostatnimi czasy nawet na jakąś kaukazką, ale gdzieś nie jestem do nich przekonany. Chciałbym się zajmować na poważnie pszczołami, tylko moim głównym zmartwieniem jest zachowanie jednej linii. Co może być trudne, bo w okolicy jest kilku pszczelarzy, jeden ma 60 pni. Więc konkurencja jest spora. Oprócz przydomowego pola, to mam jeszcze jedno miejsce oddalone ode mnie o jakieś 5km, jest to las. Zero ludności w promieniu kilometra. Chciałbym wyrabiać również świece, dlatego chyba zostanę przy wyborze CJ10, która ma podobno tendencje do produkcji wosku. Tylko boję się o jej podstawowe przeznaczenie, czyli miodność na moje tereny. Większość na łąkach to biała koniczyna, zdarza się też czerwona, są lipy z tego co widziałem. Tak jechałem wczoraj rowerem koło lasów, które od mojego domu są oddalone o 1km i się zastanawiam czy jeszcze mógłbym liczyć na spadź... No cóż, czas pokaże. Chęci mam, ale zobaczymy czy znajdę na to fundusze. Jak wiadomo, najgorszy jest początek. Jeśli nie znajdzie się odpowiednia ilość kupujących w moim regionie, to zostają mi skupy. Ale ta opcja nie bardzo mi odpowiada.

Spis Ras Pszczół: http://kazimierzaw.pszczelarze.pl/poradnik/CHARAKTERYSTYKA_RASY.pdf

wtorek, 1 lipca 2014

Małe sprawozdanie z mojego ulika

No więc... Jakiś czas temu przeglądałem sobie mój ul, i są pewne zmiany które mogę uznać za pozytywne. A mianowicie:
Na pierwszy rzut oka, gdy zobaczyłem plastry to wszystkie były zaczerwione. To według mnie bardzo dobry znak. Obecnie dorzuciłem ramek z węzą, oraz wycofałem jedną ramkę. Dlaczego wycofałem ramkę. A no, dlatego że była dość stara. O tym kiedy indziej ;-).
Tam gdzie wcześniej była dorzucona ramka z węzą, to matka zaczerwiła ją mimo że robotnice jeszcze jej nie skończyły. Góra plastrów została powiększona przez pszczoły by więcej się miodu zmieściło. Mimo tego że nie dam rady wyciągnąć tego miodu, jestem zadowolony. Bo moim zdaniem pszczoły mimo że powinny być dokarmiane na zimę syropem, to miód zawsze powinien być w jakiś ilościach.


Później poszukiwałem matki. To nie było takie łatwe, bo to cwana bestia za wszelką cenę próbuje się schować. W końcu mi się udało. Co zwróciło moją uwagę to jej niebywałe gabarety, w porównaniu z poprzednim przeglądem. Także moja radość jest spora, bo rodzinka się powiększa i pszczół przybywa. Mimo że mogę nie wyciągnąć z ula miodu, to jestem zadowolony. Bo najważniejsze dla pszczelarza, to nie powinien być miód ale stan rodziny oraz jej zdrowotność. Na chwilę obecną mój odkład jest na 9 ramkach warszawskich zwykłych. Jeszcze wszystko nie jest odbudowane, ale myślę że spokojnie do końca lipca jeszcze powiększę go przynajmniej o jedną ramkę. Co do sierpnia... Myślę że tak od drugiej połowy sierpnia zacznę zwężanie gniazda, oraz podkarmianie. Później, to już wiadomo. Walka z warrozą mnie czeka.

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Oznaki zbliżającej się rójki

Jakiś czas temu pisałem jakie są metody zapobiegania podziału rodziny pszczelej. Tym razem chciałbym przedstawić typowe zachowania pszczół, w okresie zbliżającego się rojenia. I w zasadzie są dwa rodzaje pszczelarzy pod tym względem:

- Pszczelarze którzy pilnują swoich pszczół i znają ich zachowania, oraz środki zapobiegawcze.
Oraz
- Pszczelarze którzy chodzą z drabiną do nowo powstałej rodziny pszczelej.

Dlaczego napisałem "w zasadzie". A no, dlatego że czasem się zdarza, iż mimo środków zapobiegawczych, pszczelarz jest zmuszony sięgnąć po drabinę...


Pszczoły są owadami które bywają nieprzewidywalne. Choć są to rzadkie przypadki. Przeważnie jest to błąd pszczelarza. (Też człowiek, może coś przeoczyć) I w tym wypadku rodzina się podzieli. No więc jak już wspomniałem wcześniej, wymienię tutaj oznaki nadciągającej rójki:

- Miseczki matecznikowe na ramkach, przeważnie na brzegach (nie koniecznie muszą być na chwilę obecną z larwami),
- Zbudowane dzikie plastry na matach, ścianach ula, szybach itd.
- Pobielenie starych komórek,
- Przepełnione plastry pyłkiem, miodem, czerwiem, jajeczkami, larwami,
- Zaprzestanie prac związanych z odbudową (zaawansowane stadium),
- Zbieranie się pszczół na wylotkach, widoczne są tzw. brody (czyli pszczoły zwisającej, jedna na drugiej pod wylotkiem),
- Pszczoły są powolne i leniwe,
- Nadmierna liczba czerwiu trutowego,
- "Pszczoły wszędzie" czyli gdy się otworzy ul, to jest widoczna nadmiar pszczół. Każda ramka jest zapełniona pszczołami na czarno, są poza matą ocieplającą, pszczoła chodzi po pszczole. Dosłownie.