Blog o pasji, hobby, pracy związanej z pszczołami. W tym miejscu znajdziesz zbiór informacji, porad na temat pszczelarstwa. Jak również moje spostrzeżenia, i wrażenia powiązane z pracą w pasiece.
Każdy pszczelarz który robił odkłady w lipcu czy końcem sierpnia chciałby zazimować silne rodziny, z oczywistych powodów. Słaba rodzina może nie poradzić sobie z utrzymaniem ciepłoty w gnieździe i zginąć. Jeśli chodzi o mnie to nie wierzę że pszczoły osypują się z samego zimna, ale raczej z braku pokarmu. Ale to temat na inny post...
No więc. Chcąc odpowiednio zadbać o rodzinę pszczelą by z odpowiednią siłą ją zazimować wystarczy podkarmiać rzadkim syropem 1:1, małymi dawkami ok. 200 ml co 2-3 dni. W ten sposób zachęcimy matkę do czerwienia, stwarzając złudzenie pożytku. Żelazna rezerwa w ulu powinna wynosić ok. 5kg. Dodatkowo takie podkarmianie ma jeszcze jeden plus. Poprzez powolne karmienie pszczół małymi dawkami syropu nie powoduje zalewaniem gniazda co jest istotne, ponieważ zależy nam na miejscu do czerwienia dla matki. Dlaczego podałem dawkę syropu? W ulu wielkopolskim bardzo prosto jest dawkować syrop, nawet dużymi ilościami. Wystarczy zrobić 1-2 dziurki w denku od słoika 0.9, wlać syrop i gotowe. W ulach typu warszawski zwykły nie ma tak prosto. Dlatego trzeba z umiarem, co kilka dni podawać po szklance syropu by pszczoły nie zaczęły zalewać gniazda.
Zapewne po 1 podkarmieniu może nie być nawet widać syropu na ramkach, bo pszczoły mogą go zjeść. Okres po lipach, nie obfituje już w pożytki zapewniające dobry rozwój rodzinom pszczelim dlatego należy je karmić bezwzględnie. Nawet gdy są pożytki młode rodziny warto podkarmić ponieważ małe rodziny nie są w pełni wystarczalne. Po drugie i tak nie ma co się nastawiać że weźmie się z nich miód więc nie ma co się martwić i powoli im dawkować pokarm na rozwój. Oczywiście bardzo wskazane jest zasilenie czerwiem w tym czasie z innych silniejszych rodzin, dodatkowo matka zyska ramkę do czerwienia dla rodziny. Odkłady i pakiety w maju-czerwcu mają potencjał by przynieść miód nawet z lip, jeśli będą zasilane, podkarmiane i w pobliżu będzie kwitł pożytek towarowy, pszczela rodzina osiągnie siłę by przynieść co nie co. Ale by to się stało, dobrze mieć pod ręką dodatkową odbudowaną nadstawkę.
Jakiś czas temu przeglądałem swój ul, i zauważyłem sporo czerwiu, jajeczek, trochę miodu i pyłku. Myślę że w tym roku jeszcze wyciągnę miód z tego co widzę. Pszczół mi przybywa z dnia na dzień. Dołożyłem im 3 ramki węzy, i wyjąłem jedną starą ramkę do wymiany. Oczywiście położyłem ją za szybką, by pszczoły sobie oczyściły ją z miodu. Trochę pomogłem im w tym i odsklepiłem plaster. Na macie z boku ula zauważyłem spory plaser zbudowany od zera, mam chyba bardzo pracowite pszczoły :D. To chyba wszystko czym chciałem się podzielić. Nie dzieje się dużo, bo mimo ze pszczoły się wygryzają, a matka czerwi. Nie mam dużo zajęć wokół ula, pszczół mimo że przybywa to jeszcze nie ma takiej siły jaką bym chciał. Zobaczymy jak to będzie. Mam nadzieję że pszczoły przezimują i będę mógł powiększać pasiekę...
Pszczelarze starają się zapobiegać rojeniu się pszczół, ponieważ podzielenie jednej silnej rodziny osłabia produktywność ula. Ludzie zajmujący się pszczelarstwem zawodowo, wyjmują średnio ok. 30-40 L miodu w sezonie. Więc strata jest spora...
Poza tym, silne rodziny w których zapobiega się "rójce", są bardziej produktywne. Logiczne jest to że więcej pszczół, szybszy zbiór miodu, propolisu itd. Pszczelarze na przestrzeni czasu, badając i obserwując pszczoły wynaleźli pewne sposoby które zapobiegają rojeniu się pszczół. Oraz pozwalają utrzymać rodzinę w dostatecznej sile.
1. Jedną z metod która powinna być wykonywana w pierwszej kolejności przez pszczelarza jest poszerzenie gniazda. Dodajemy ramki z węzą, z suszem, bądź ramki pracy czyli same ramki z drutem lub mogą być nawet bez. W ulach korpusowych jeśli nie mamy dostatecznej ilości już miejsca na dokładanie ramek, może dołożyć następny korpus. Nazywa się to czasem tworzeniem wieżowców.
2. Drugą sprawą którą obowiązkowo trzeba zrobić jest znalezienie mateczników na plastrach, i zniszczenie ich. Czestokroć pszczół jest tak dużo na ramce, że pszczelarz nie widzi mateczników. Z pomocą może tutaj przyjść podkurzacz który rozgoni pszczoły, ale wystarczy również zwykłe dmuchnięcie w pszczoły. Ewentualnie można je zrzucić z plastra do ula. Mateczniki są to duże komórki pobudowane przez pszczoły, do wychowu nowej królowej gdy stara opuści ul wraz z częścią rodziny pszczelej. Czynność powtarzać co kilka dni.
Matecznik:
3. Dobrą metodą do zlikwidowania nastroju rojowego, jest robienie odkładów. Możnarównież wyjąć ramki z zakrytym czerwiem (bez pszczół), z silnej rodziny. I dodanie tej ramki do ula w którym pszczół jest mało, i chcemy by doszły do siły. Tym sposobem słabszy ul zyska więcej robotnic potrzebnych do rozwoju rodziny. Możemy również poszerzyć naszą pasiekę przez zrobienie odkładu do nowego ula. W takim wypadku zabieramy ramki z również czerwiem krytym jak i odkryty (jeśli nie mamy zamówionej matki). Lecz najlepiej żeby było jak najwięcej czerwiu krytego (na wygryzieniu), ponieważ będzie potrzeba jak najwięcej młodej pszczoły, dla której nowy ul będzie stałym domem. Z czerwia odkrytego pszczoły wyhodują sobie nową królową, i stworzą nową rodzinę. Można również zastosować mateczniki z ula, w którym zapobiegamy rojeniu. W takim wypadku wybieramy matecznik, najlepiej zasklepiony i wycinamy go z ramki. Potem dodajemy go do nowego ula, i wycinamy dziurę na wymiar matecznika, delikatnie umieszczamy go w ramce. Ważne jest przy tym zabiegu by czubek komórki był zawsze skierowany ku dołowi. Wtedy jest matce łatwiej się wygryźć.
Czerw na wygryzieniu:
4. By zapobiegać rojeniu, można wymieniać matki średnio co 2 lata. Pozwoli to na wprowadzenie linii pszczół mniej rojliwych. Poza tym, młode matki są mniej rojliwe aniżeli stare. W dzisiejszych czasach pszczoły są selekcjonowane, i powstaje coraz to więcej odmian u których skłonności do rojenia są wygłuszane. Lecz trzeba pamiętać, że pszczoła jako część natury powinna zachować choć minimum zdolności do rojenia.
5. Następną metodą jest umieszczenie kawałka kraty odgrodowej na wylotku ula. Zapobiegnie to wydostaniu się matki z ula, i pszczoły mimo że będą się kręciły wokół to i tak wrócą z powrotem. W ciągu tego czasu, nie powinniśmy robić przeglądu ula bo królowa nam po prostu ucieknie wraz z rojem.
6. Pszczoły nie lubią bezczynności. Więc jeśli rozpoczęły się pożytki, a widzimy że nasza rodzina zabiera się do podzielenia. Powinniśmy im włożyć nadstawkę wraz z suszem, bądź węzą. W ten sposób zajmą się magazynowaniem miodu, a nie myśleniu nad podziałem.
7. Podobnie jak w przypadku odkładów. Możemy wykonać pakiet. Wybieramy ramki z pszczołami, uważając by nie była wśród nich matka i strząsamy je do specjalnego pudełka na nie. Pakiet można osadzić w nowym ulu, lub sprzedać je innemu pszczelarzowi. Średnio pakiet powinien ważyć ok. 1,5-2 kg. Do pakietu trzeba zawiesić klateczkę z nową matką.
Pakiet:
Piotr i Pszczoly 007 - Poszerzanie Gniazda - Powstrzymywanie Rojki
8. Właściwie jest to czynność którą każdy pszczelarz powinien robić regularnie. To jest zabieranie ramek z miodem i zastępowanie je ramkami odwirowanymi, lub z węzą.
9. Jest to dość drastyczna metoda jeśli chodzi o same pszczoły. Ale gdy nie mamy miejsca gdzie zrobić odkładu, nie mamy wolnego ula, rojnicy, nie mamy po prostu co zrobić z nadwyżką pszczoły. Wtedy wybieramy ramkę/ramki najbardziej zaczerwioną, zmiatamy pszczoły do ula, i wycinamy plaster. Następnie plaster który wycięliśmy wkładamy do wytapiarki, wrzucamy do pieca, ewentualnie zakopujemy.
10. Kolejną sprawą jest zapewnienie odpowiedniej wentylacji w ulu. Pszczoły owszem, lubią ciepło ale bez przesady. Gdy pełno jest pszczół w ulu, i robi się tłoczno temperatura wewnątrz gniazda rośnie. Co za tym idzie, że są skłonne opuścić swoje macierzyste osiedle. Dlatego ul powinien posiadać otwory wentylacyjne pod daszkiem, jak również gdy zauważymy pszczoły które wentylują gniazdo na wylotkach powinniśmy bardziej otworzyć zasuwki. Można również wyjąć ocieplenie boczne, jak i górne ula. W lato pszczoły nie zamarzną ;-).
11. Stosuje się również specjalne izolatory 2-3 ramkowe, które uniemożliwiają matce przedostanie się poza ul. Do takiego izolatora wkładamy królową wraz z ramką na której jest, wraz z pozostałymi pszczołami. Kraty po bokach izolatora służą tylko do tego by matka nie mogła przedostać się na zewnątrz. Dodajemy później kolejne ramki, zważając by matka nie wydostała się poza izolator. Izolatory są dostępne w sklepach ze sprzętem pszczelarskim.
Izolator:
12. Następną z metod powiązaną z królową jest przycinanie skrzydełek matce pszczelej, aby ta nie mogła latać. Tym samym będzie skazana na ul, z którego chciała uciec.
Mam nadzieję że w jakiś sposób informacje przeze mnie tutaj zebrane, będą przydatne komuś. Starałem się opisać czynności w miarę szczegółowo i prostym językiem, by każda osoba zajmująca pszczołami mogła wyciągnąć jak najwięcej przydatnych informacji. W szczególności zależało mi na osobach mało doświadczonych, lub początkujących.