No cóż nowy rok już nastał, a nas pszczelarzy aż korci by zobaczyć nasze pszczoły. Dla każdego pszczelarza jest to satysfakcjonujący moment gdy zobaczy silne rodziny wylatujące na oblot. Wielu z nas zagląda w czasie zimowli do uli, w celu sprawdzenia zapasów, ilości osypu, czy ułożenia kłębu.
Napiszę wam jakie Ja mam podejście do zimowli i jak Ja podchodzę w tym okresie do moich podopiecznych. Oceniam stan moich rodzin w czasie karmienia, gdy większość pszczół to właśnie pszczoły które wchodzą w skład kłębu zimowego, i ilości ramek na których moje rodziny zostały. Później w ciepłym okresie zimy (jeśli taki jest), idę do wybranych ul i delikatnie otwieram powałki, sprawdzam gdzie kłąb się uwiązał. Ciepły, mam na myśli gdzie temperatura sięga ok. +7 C. Jeśli kłąb jest uwiązany do ściany ula, ostrożnie wyjmuję nieobsiadaną ramkę z pokarmem i delikatnym, powolnym ruchem staram się przesunąć ramki wraz z kłębem, tak by zrobić miejsce na dodatkową ramkę. Na takie zabiegi nie ma możliwości gdy panują surowe mrozy czy temperatura oscyluje poniżej + 5 C. Ogólnie staram się nie niepokoić moich pszczół jakimiś zbędnymi zabiegami, tylko gdy widzę już że rodzina idzie na ok. 5-6 ramkach do zimy wtedy wolę ją mieć na oku, niż je później zmiatać z dennicy. Wiem że stara szkoła pszczelarska mówi że nie wolno nawet chodzić koło uli, ale lepiej raz się przejść i skontrolować gdy sytuacja tego wymaga niż stracić rodzinę. Bo jak dla mnie to nawet najsłabsza rodzina jest tego warta. Co do pszczelarzy którzy niepokoją pszczoły tylko po to by sprawdzić stan pokarmu w zimie... To zakarmiajcie swoje pszczoły nie skąpiąc na syropie, to nie będziecie musieli zagryzać paznokci, czy pszczoły nie osypały się z głodu, a wy będziecie spali spokojniej.
Blog o pasji, hobby, pracy związanej z pszczołami. W tym miejscu znajdziesz zbiór informacji, porad na temat pszczelarstwa. Jak również moje spostrzeżenia, i wrażenia powiązane z pracą w pasiece.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zimno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zimno. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 stycznia 2018
Zima - zaglądać?
Etykiety:
2018,
Amator,
Beekeeping,
Gospodarka Pasieczna,
Kłąb Pszczeli,
Kontrola,
Pasieka,
Przegląd,
Słabe rodziny,
Snow,
Stan Pasieki,
Śnieg,
Temperatura,
Terminy,
Winter,
Zakarmianie,
Zapasy,
Zimno,
Zimowla
środa, 18 maja 2016
Grzybica otorbielakowa (grzybica wapienna)
Potocznie nazywana grzybicą wapienną, ze względu na białe poczwarki które się powinny rzucić się w oko każdego pszczelarza. Grzybica powodowana jest przez grzyba otorbielaka pszczelego. Występuje najczęściej w latach chłodnych, o dużych ilościach opadach deszczu. Grzybicę możemy również rozpoznać, bez zaglądania do gniazda pszczelego. Często widać na wylotku białe poczwarki, które zostały wyciągnięte z komórek by nie gniły w plastrach. Ja osobiście jak leczę rodziny zarażone grzybem, to podaję syrop cukrowy z dodatkiem octu. To skutecznie jak do tej pory powstrzymywało chorobę. Chorobie sprzyja zaziębienie czerwiu, przez trzymanie rodzina na zbyt szerokich gniazdach wiosną. W przypadkach ciężkiego zarażenia grzybem, zaleca się przesiedlenie rodziny do nowego ula, a stary należy wypalić, a ramki przetopić z zamarłym czerwiem. Choroba jest przenoszona drogą pokarmową (przez zakażony pyłek, miód), jak również przez samego pszczelarza. Jeśli mamy kontakt z chorą rodziną, zaleca się by dokładnie umyć ręce przed przeglądem pozostałych uli. Istnieją preparaty które są zalecane przy walce z tą chorobą, polecana zwłaszcza jest Nystatyna. Dodatkowo zalecałbym ocieplenie gniazda przez wsunięcie wkładek dennicowych, zmniejszenie ilości ramek dostosowując je do siły rodziny, jak i zamknięcie pajączków w powałce (można rzucić na nią jakieś ocieplenie).
Etykiety:
Choroba,
Czerw,
Czerwienie,
Deszczowo,
Gniazda,
Gospodarka,
Grzybica Otorbielakowa,
Grzybica Wapienna,
Larwa Pszczela,
Mokre Lato,
Mumie,
Ocet,
Plastry,
Poczwarki,
Syrop Cukrowy,
Temperatura,
Wapienica,
Zimno
Subskrybuj:
Posty (Atom)

